NOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNOWYALBUMNO

“Kosmopolis” to dźwiękowa opowieść o pięciu zupełnie różnych historiach dziejących się w różnych miejscach w tym samym czasie. Warszawa. Stare Miasto. Oviedo. Klunton. Polis. Wszystkie dzieją się w słodko-gorzkiej teraźniejszości zmierzającej w nieznane. We współczesności, w której jak nigdy wcześniej to co nowe, od razu staje się stare. Otwartej czy zamkniętej? Stawiamy pytania, czekamy na odpowiedzi.
Może idealistycznie, ale w dzisiejszym medialno-post-popkulturowym zgiełku nadal chcemy wierzyć w siłę muzyki robionej z potrzeby serca, jej moc sprawczą i wartość dla tych, którzy chcą ją nie tylko usłyszeć, ale i wysłuchać jej.
Ta płyta jest “jakaś”, osobista i tożsamościowa, choć gatunkowo bardzo złożona, wymieszana niczym współczesne polis. Kosmopolis.









